Łamigłówki potrafią wciągać. Dają szybką satysfakcję, uruchamiają koncentrację i sprawiają przyjemność z rozwiązania zadania. Nasze mózgi to lubią - dlatego sudoku, krzyżówki, pasjanse i niezliczone aplikacje logiczne wciągają tak łatwo. Problem w tym, że bardzo często jest to po prostu zabijanie czasu w bardziej eleganckiej formie. Mózg jest zajęty, ale niewiele z tego realnie zostaje. Znacznie więcej daje świadome przekierowanie tej samej potrzeby na aktywności, które nie tylko angażują, ale też czegoś uczą i stopniowo budują potencjał. U dzieci ma to szczególne znaczenie, bo od takich codziennych sposobów zajmowania uwagi zaczyna się ich stosunek do nauki.
Mózg lubi łamigłówki, ale dziecko potrzebuje czegoś więcej
Po co uczyć się flag? Żeby ćwiczyć skojarzenia i myślenie
Zastanawialiście się kiedyś, po co dzieci miałyby znać flagi różnych krajów?
Czy to jest do czegoś potrzebne? Czy Tobie się to przydaje?
Znajomość flag nie musi być celem samym w sobie. Sama umiejętność rozpoznania kilku symboli państwowych niewiele daje, jeśli sprowadza się do pamięciowego kucia.
Znacznie ciekawsze jest wykorzystanie flag do ćwiczenia skojarzeń, porównań i dostrzegania wzorców. Wtedy nauka przestaje polegać na zapamiętywaniu oderwanych obrazków, a zaczyna rozwijać sposób myślenia.
PRZED-WIEDZA – dlaczego edukując dzieci warto mieć jej świadomość?
Nie budujemy domów przeskakując etap fundamentów (i tak ich przecież nie widać...)
Dlaczego chcemy tak edukować dzieci?
PRZED-WIEDZA.
Ten termin, użyty przez Prof. Marka Kaczmarzyka w rozmowie o neuroplastyczności mózgu, dodał niezwykle istotny trybik do mojego zrozumienia edukacji.
Dlaczego dzieci często nie rozumieją tematów, które dorosłym wydają się oczywiste? Jednym z powodów bywa brak przedwiedzy - czyli podstawowego oswojenia z tematem, bez którego trudno zbudować trwalsze rozumienie. Gdy pomijamy ten etap, nauka łatwo zamienia się w zapamiętywanie na chwilę. Gdy o niego zadbamy, dziecko ma szansę naprawdę zrozumieć, o czym się uczy.
Dlaczego dzieci nie znoszą geografii?
Jak to się stało, że poznawanie naszego pięknego świata stało się dla dzieci udręką i nudą?
Odpowiedź jest banalna: wystarczy zajrzeć do podręcznika.
Od ponad 20 lat tworzę różne mapy: do książek podróżniczych, do przewodników, mapy ścienne, turystyczne i edukacyjne. Z każdą nową mapą bardziej poznaję nasz wspaniały świat i coraz bardziej się w nim zakochuję – w jego różnorodności i bogactwie.
Mam ochotę krzyczeć GEOGAFIA JEST FAJNA!, a jednocześnie słyszę od dzieci i rodziców same pojękiwania.
Dlaczego?