Co to jest ta przedwiedza?
Są takie elementy wiedzy, które dla dorosłych wydają się tak oczywiste, że przestają być w ogóle zauważalne. Właśnie to można nazwać przedwiedzą. To wszystko, co człowiek już kiedyś widział, słyszał, z czym zdążył się oswoić i co tworzy mu w głowie punkt odniesienia do dalszej nauki. Problem w tym, że dzieci bardzo często jeszcze tego zaplecza nie mają, a mimo to oczekuje się od nich rozumienia coraz trudniejszych zagadnień.
Stąd bierze się częsta frustracja: dorosły tłumaczy coś, co dla niego jest logiczne i uporządkowane, a dziecko nie nadąża, bo brakuje mu wcześniejszych skojarzeń, doświadczeń i prostych podstaw. Wtedy nauka zaczyna przypominać stawianie ścian bez fundamentów. Coś da się na chwilę zbudować, ale trudno oczekiwać trwałości. To rodzi opór, niezrozumienie, frustracje, blokady.
Znasz to?
Gdy poznamy podstawy tak dobrze, że możemy w nich pływać jak wesoła rybka w krystalicznej wodzie, wtedy na tej bazie możemy budować dowolną wiedzę. Możemy wnioskować, argumentować, podążać za ciekawością i rozwijać się w wybranym kierunku.
Gdy zaś, ignorując podstawy, rzucamy się na szerszą wiedzę, osiągniemy co najwyżej ZZZ (Zakuj-Zdaj-Zapomnij). Stąd właśnie biorą się takie kwiatki jak w programie „Matura to bzdura”. Dzieciaki wykuły co trzeba do sprawdzianu i… tyle.
– Gdzie są Himalaje? – pada pytanie prowadzącego.
– Yyyyy…. to te wyspy, tak?
Ale szkoła ma ambicję nauczyć budowy geologicznej tychże Himalajów... JAK????
Moją działką – z pasji i zamiłowania – jest geografia.
Nie zapałałam tą pasją w szkole. Nie. W szkole nauczycielka czytała Rocznik Statystyczny. Nienawidziłam tego.
Potem los chciał, że zaczęłam robić mapki do książek podróżniczych.
Jednocześnie poznając świat.
I zakochując się w nim.
Przecież geografia to najcudowniejszy przedmiot świata! – myślę sobie, po czym sięgam po podręczniki z podstawówki.
I wracają mroczne wspomnienia.
Dzieci jeszcze nie mają szansy się dowiedzieć totalnych podstaw wiedzy o swoim kraju i kontynencie, ale już mają rozumieć procesy migracyjne i rozwój przemysłu w Nadrenii Północnej-Westfalii (wiecie w ogóle gdzie to jest i po co mamy to wiedzieć???? str. 132 podręcznika Planeta Nowa do 6. klasy)
Dlatego postanowiłam skupić się na podstawach.
Na poznaniu świata, Europy, Polski. Na zaciekawieniu, zafascynowaniu, w jakim pięknym świecie przyszło nam żyć.
Zaczęłam o PODSTAW GEOGRAFII POLSKI.
Wiem (i nie mówię tego złośliwie, bo wiem po sobie), że i Dorosłym się przyda 🙂
