PRZED-WIEDZA – dlaczego edukując dzieci warto mieć jej świadomość?

utworzone przez

Agnieszka Rajczak-Kucińska - tworzę pomoce geograficzne

O autorce

Tworząc mapy do książek oraz mapy dla ludzi zwiedzających świat, zauważyłam, jak mało wiemy o naszym wspaniałym świecie.

Postawiłam sobie za cel, by o nim opowiadać w sposób ciekawy i przystępny dla dzieci. By pokazać, że Geografia Jest Fajna!

PRZED-WIEDZA.
Ten termin, użyty przez Prof. Marka Kaczmarzyka w rozmowie o neuroplastyczności mózgu, dodał niezwykle istotny trybik do mojego zrozumienia edukacji.

Co to jest ta przedwiedza?

To coś, co my – dorośli – wiemy tak dobrze, jest to dla nas tak oczywiste, że w ogóle tego nie zauważamy. Jesteśmy wręcz święcie przekonani, że wszyscy to wiedzą, łącznie z dziećmi.

Ignorujemy więc te banalne podstawy w procesie nauczania, bo „to przecież wiadomo!” Czy na pewno?

Pewne zagadnienia dla nas są oczywiste, bo w czasie naszego życia z tym zagadnieniem spotkaliśmy się, dowiedzieliśmy, czasami wielokrotnie.

A czy dziecko miało już tę okazję?

Tego nie wiemy, ale wskakujemy od razu na „wyższy etap edukacji” napotykając na opór, niezrozumienie, frustracje, blokady.

Znasz to?

Gdy poznamy podstawy tak dobrze, że możemy w nich pływać jak wesoła rybka w krystalicznej wodzie, wtedy na tej bazie możemy budować dowolną wiedzę. Możemy wnioskować, argumentować, podążać za ciekawością i rozwijać się w wybranym kierunku.

Gdy zaś, ignorując podstawy, rzucamy się na szerszą wiedzę, osiągniemy co najwyżej ZZZ (Zakuj-Zdaj-Zapomnij). Stąd właśnie biorą się takie kwiatki jak w programie „Matura to bzdura”. Dzieciaki wykuły co trzeba do sprawdzianu i… tyle tego.

– Gdzie są Himalaje? – pada pytanie prowadzącego.
– Yyyyy…. to te wyspy, tak?

Ale szkoła ma ambicję nauczyć budowy geologicznej tychże Himalajów.. JAK????

Moją działką – z pasji i zamiłowania – jest geografia.
Nie zapałałam tą pasją w szkole. Nie. W szkole nauczycielka czytała Rocznik Statystyczny. Nienawidziłam tego.

Potem los chciał, że zaczęłam robić mapki do książek podróżniczych.
Jednocześnie poznając świat.
I zakochując się w nim.

Przecież geografia to najcudowniejszy przedmiot świata! – myślę sobie, po czym sięgam po podręczniki z podstawówki.
I wracają mroczne wspomnienia.

Dzieci jeszcze nie mają szansy się dowiedzieć totalnych podstaw wiedzy o swoim kraju i kontynencie, ale już mają rozumieć procesy migracyjne i rozwój przemysłu w Nadrenii Północnej-Westfalii (wiecie w ogóle gdzie to jest i po co mamy to wiedzieć???? str. 132 podręcznika Planeta Nowa do 6. klasy)

Dlatego postanowiłam skupić się na podstawach.

Na poznaniu świata, Europy, Polski. Na zaciekawieniu, zafascynowaniu, w jakim pięknym świecie przyszło nam żyć.

Zaczęłam o PODSTAW GEOGRAFII POLSKI.
Wiem
(i nie mówię tego złośliwie, bo wiem po sobie), że i Dorosłym się przyda 🙂

Szukasz książki, która pozwoli Wam wspólnie odkrywać Polskę?
POLSKA w małym paluszku to doskonała propozycja dla całej rodziny. Dzieci zdobywają podstawy geografii, a dorośli mogą odświeżyć swoją wiedzę i poznać ciekawostki, o których nie uczono w szkole. Krzyżówki, mapy i zadania to świetny sposób na wspólne spędzanie czasu w domu, w podróży czy na wakacjach.

Okładka książki o geografii Polski dla dzieci "POLSKA w małym paluszku"

Przekonaj się, że GEOGRAFIA JEST FAJNA!
Co tydzień (no staram się, nie zawsze wychodzi) otrzymasz nowy plik PDF wypełniony fascynującymi faktami geograficznymi, wyzwaniami i propozycjami rozwinięcia tematu.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *